Mało znaków. Dużo treści

Harcerski patrol w okolicach Pruszkowa latem 1920 roku

To dobra książka na szybkie czasy. Mało znaków. Dużo treści. Nie ma tu długich zawiłych wykładów. Są zamknięte w krótkich paragrafach zwięzłe teksty, oszczędne, ale przynoszące wiedzę konieczną do zrozumienia omawianych zagadnień. Teksty nie nudzą, nie zniechęcają a zaciekawiają. Jaka opowieść kryje się w paragrafie zatytułowanym Kij zdobywa karabin, a karabin armatę , a jaka w paragrafie Łzy rosyjskiego pułkownika?